Uwaga na replikację… ludzkiego umysłu

Sztuczna inteligencja kryje w sobie ogromny potencjał, ale również stawia pytania.

Rywalizacja technologicznych gigantów opiera się przede wszystkim na konkurencyjnych rozwiązaniach – urządzeniach i oprogramowaniu. Jednak ostatnio skupiają oni swoją uwagę także na projektach przypominających rozwiązania z filmów science-fiction. Jednym z nich jest rozwój sztucznej inteligencji.

Gracze tacy jak Facebook, Google czy IBM zatrudniają ekspertów ds. SI, a także kupują firmy specjalizujące się w tym obszarze, by tworzyć systemy, które w jeszcze lepszy sposób będą interpretować wszelkiego rodzaju treści, by w rezultacie dostarczać odbiorcom jak najbardziej spersonalizowane informacje, w tym oczywiście reklamy. Prace nad rozwojem sztucznej inteligencji obejmują również poprawienie funkcjonowanie elektronicznych asystentów smartfonowych jak apple’owska Siri czy Google Now. Wynikiem tej niecodziennej rywalizacji liderów rynku informatycznego, ale także nowych wyspecjalizowanych firm, może być indywidualny asystent przypominający „Samanthę” z filmu „Ona”.

I chociaż sztuczna inteligencja może nas odrobinę przerażać to Bill Schmarzo, ekspert EMC, zwraca uwagę, że rozwój tej technologii, wykorzystującej analizę wielkich zbiorów danych, może się w dużym stopniu przyczynić do podejmowania lepszych decyzji biznesowych. Dlaczego? Przede wszystkim uzyskujemy racjonalne dane, przez co ograniczamy podejmowanie decyzji popartych naszą pewnością siebie czy emocjami, które w niektórych momentach mogą być zawodne i okazać się gwoździem do trumny naszej firmy. Jednakże rekomendacje oparte na analizach nadal wymagają czynnika ludzkiego, który potwierdzi ich słuszność, a także zweryfikuje czy proponowane zmiany współgrają z dynamiczną sytuacją na rynku.

Zdaniem Billa Schmarzo, replikacja ludzkiego umysłu to przedsięwzięcie interesujące, aczkolwiek nadal wzbudzające pewne obawy. Co jeśli system się przeciwko nam zbuntuje? Kino już kilka razy przedstawiało nam takie scenariusze, chociażby w filmach „Ja, robot” czy „Eagle Eye”.

Oryginalny wpis Billa Schmarzo w języku angielskim dostępny jest na blogu EMC Infocus – kliknij aby przeczytać.

[ZOBACZ INNE WPISY W JĘZYKU POLSKIM]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *